Święta góra

2021-01-12 20:06:32

Nie mam chyba bardziej "przechodzonego w te i wewte" pagórka jak tytułowe Pilsko. Bywałem tam z buta, na desce i na rowerze. O każdej porze roku, i każdych warunkach pogodowych. Spora szans że odwiedziłem tą kupę kamieni przy okazji każdego święta pańśtwowego i kościelnego. Zgubiłem tam mp-trójke, gogle, kask i na finał gopro8. Tej wiosny byłem 6 razy z rzędu w poszukiwaniu tej ostatniej  zguby. Wchodziłem chyba od każdej strony a zdjeżdałem w jeszcze większej ilości wariantów.Bywałem solo, w ducie i całą drużyną pierścienia. Mam ewidentny fetysz polegający na robieniu zdjęć górnej stacji wyciągu. Złamałęm rękę. Bywało że spało się na glebie.

ps. Aha..dlaczego święta? Bo to częto pierwsze zetknięcie wielu osób z jazdą poza trasą. Są małe stromizny, są też nudne wypłaszczenia. Jest las, jest teren otwarty. Łatwy dostęp systemem orczyków które pamiętają chyba jeszcze pierwszą pięciolatkę i kartki na fiata 126p. No i najważniejsze - to jedyne miejsce poza kasprowym które do tej pory - witaj sezonie 20/21 - dawało niejako gwarancję śniegu od połowy grudnia, a już na 100% od bożego narodzenia. Nie raz był nawet bonus w postaci pół metra puchu na wielkanoc.  No można by tak długo... I z jeden strony żal że to jednak infrastrukturalny skansen. Ale z drugiej strony jeśli ma przyjść ktoś z milionem monet i zrobić z tego drugi Szczyrkowski to może lepiej niech zostanie tak jak jest ... z klimatem.